środa, 8 sierpnia 2012

Lakierowy szał

Autor: Kimi o 10:47 0 komentarze
Siem!:) Na pierwszy ogień lakierki:) Przyznam się szczerze, że lakierowe szaleństwo nie trwa u mnie zbyt długo. Dawniej malowałam pazurki jedynie lakierem bezbarwnym, zdarzało się nawet, że nie malowałam ich wcale. W końcu jednak nastąpiło nawrócenie:P:) Chciałabym dzisiaj przedstawić Ci małą kolekcję moich ulubieńców:)

 
Po pierwsze zmywacz:

Przez długi okres czasu używałam zmywaczu z Rossmanna z firmy Isana. Miałam zarówno wersję różową jak i zieloną. Są to dobre zmywacze, nie mam im nic do zarzucenia, gdyż świetnie spełniały swoją rolę. Niedawno odkryłam jednak perełkę, jaką okazał się zmywacz firmy Nailty z biedronki:D
Zalety:
- cena (z tego co pamiętam 3.99 za 200ml) w porównaniu do zmywacza z isany wypada o wiele korzystniej:)
- zapach - wąchając go z buteleczki może aż tak mocno tego nie czuć, ale gdy zmyjemy nim paznokcie i odczekamy chwilę, naprawdę pachną one karmelem!
- efekty - zmywacz w 100% spełnia swoje zadanie, a więc pozbywa się niechcianego lakieru:) w dodatku idzie mu to całkiem sprawnie:)
- jest to zmywacz bezacetonowy, który wg producenta chroni nasze paznokcie oraz zapobiega wysuszeniu. Odkąd go używam nie zauważyłam na pewno żadnego pogorszenia się stanu paznokci, a więc jest ok:)

Tak oto się prezentuje:) 

Po drugie odżywka:
Niestety jestem posiadaczką paznokci słabych, łamliwych i rozdwajających się. Moje paznokcie prezentowały sobą taki stan, iż nie mogłam już pokazać ich ludziom na oczy bez pomalowania ich. Postanowiłam, że muszę coś z tym zrobić. Postawiłam na odżywkę 8w1 z firmy Eveline Cosmetics. Jak na razie stosuje ją jako base coat pod lakier:) Niedługo postaram się przeprowadzić jednak kurację i zgodnie z zaleceniem producenta nakładać samą odżywkę, każdego dnia dodając jej kolejną warstwę, po czterech dniach zmywać i zaczynać całą zabawę od nowa:) Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie jeszcze za wcześnie by mówić o efektach.

 Tak oto prezentuje się sławna już odżywka 8w1:


Po trzecie topcoat:
Nie będę udawać, że jestem jakąś znawczynią w tej dziedzinie, gdyż topcoat, który posiadam obecnie jest moim pierwszym posiadanym tak w ogóle:P Jest z firmy essence gel-look topcoat - wg producenta: lakier nawierzchniowy efekt żelowych paznokci. Powiem tak: żelowych ani nawet pół-żelowych, nawet niestety ćwierć-żelowych paznokci to ja u siebie niestety nie widzę... W dodatku ogromną jego wadą jest to, że po nałożeniu go na lakier, na moich paznokciach pojawiło się pełno malutkich bąbelków powietrza. Była to dopiero pierwsza próba więc może zrobiłam coś źle? Dam mu jeszcze szansę. Jak na razie jednak - jestem zawiedziona. Aha - kupiłam go aby sprawdzić czy topcoaty naprawdę są w stanie przedłużyć trwałość lakieru. Normalnie lakier utrzymywał się na moich paznokciach 1 dzień:( Z topcoatem widzę pewną poprawę:) Mija drugi dzień a paznokcie wyglądają jeszcze znośnie.

Oto on:


Po czwarte lakierki:
Na koniec chciałabym przedstawić wam moje obecnie ulubione lakiery w liczbie siedmiu:)

1i2:) Są to lakierki z miss sporty (7ml cena około 5zl dostępne w rossmannie) Pierwszy z nich to lakier miętowy - mój ulubieniec tego lata:) (numerek 330) drugi to pastelowy pomarańcz (numerek 452) Pierwszy super!!! Drugi niestety o wiele lepiej prezentuje się w buteleczce niż na paznokciach:( Mimo to polecam:)


3 i 4:) Jest to mój najnowszy zakup - lakiery z Maybelline New York, znane jako MNY:) Kupiłam je skuszona promocją która jest obecnie w Rossmannie - drugi lakier za 1 grosz:) Płacimy 11zl za 2 lakiery:) zatem cena całkiem w porządku. Lakierki są bardzo fajne, całkiem dobrej jakości:)  Moje to koloro hmm pomidorowy;) (numerek 343) oraz bardzo ładny opalizujący granat (numerek 665) Myślałam o zakupie kolejnej dwójki jednak wśród pozostałych kolorków nie znalazłam już nic dla siebie. Polecam:)




5 i 6:) Są to lakiery z firmy Celia, zakupione w małym sklepiku typu "wszystko i nic" ;) Ich cena to około 3zl:) Jestem posiadaczką koloru bladożółtego (numerek 59) oraz jasnoniebieskiego (numerek 57) Za taką cenę ok, jednak trzeba nałożyć sporo warstw, aby uzyskać fajny efekt.


7:) Samotny lakier zakupiony jakiś czas temu na allegro, przy okazji kupna czegoś tam:P Express Finish, zastyga w 50 sekund (wg etykietki) Mój kolor to Brassy Brassy (numerek 230) Kolor bardzwo fajny, taki miedziany:) Bardzo dobra jakość, schnie naprawdę szybko, ładnie się rozprowadza. Spośród wymienionych nim chyba najłatwiej wymalować pazurki bez miliona poprawek i nakładania kolejnych warstw. W zasadzie już pierwsza warstwa daje ładny efekt:)



Paznokcie najczęściej maluję w godzinach wieczornych, robiąc coś przy komputerze, albo coś oglądając:) Do ewentualnych poprawek (których w przypadku mojej jeszcze niewprawnej ręki jest niestety sporo:P) polecam zwykłe patyczki do uszu nasączone zmywaczem:)

To by było na tyle w temacie mani szaleństwa;) Na razie nie robię żadnych wzorków i tym podobnych, może kiedyś przyjdzie na to pora:) Czaję się obecnie na jakiś ładny lakierek w kolorze nude:) Jeśli mógłbyś mi mój drogi Czytelniku takowy polecić (nie drogi;)) to byłabym wdzięczna:) 



Czytelniku mój drogi (jeśli choć jeden taki się tu pojawi:P)  przepraszam za słabą jakość zdjęć - dopiero uczę się blogowania i tego jak to wszystko ma funkcjonować;)

Na koniec moja dzisiejsza zdobycz- MALINY!!! Uwielbiam!:) A jakie są Twoje ulubione letnie owoce?:) Napisz w komentarzu:)





Buziaki!!!:****
K.

Witaj!:)

Autor: Kimi o 09:19 0 komentarze
Bardzo serdecznie witam Cię na moim blogu:) Będzie to blog modowo- urodowy, a więc zawierający nowinki ze świata kosmetyczno-ciuchowego. Moje recenzje, zdjęcia, porady i nie tylko:) Mam nadzieję, że zostaniesz moim Czytelnikiem:)

Buziaki!!!:***
K.
 

W uścisku piękna Copyright © 2011 Design by Ipietoon Blogger Template and web hosting Vector by Dapino